System, który buduje strony i kampanie, powstał najpierw dla mojej własnej firmy — po to, żeby jedna osoba mogła obsłużyć pracę kilku. Ta sama technologia potrafi przejąć powtarzalną robotę u Ciebie. To jest kolejna rzecz, którą przygotowuję do wdrożeń.
Agent to nie asystent do rozmowy. To proces, który wykonuje powtarzalne zadanie od początku do końca , a Ty dostajesz gotowy wynik do zatwierdzenia. Cztery obszary, od których zwykle warto zacząć:
Klient pisze o dwudziestej drugiej. Mail ląduje w skrzynce obok siedemnastu newsletterów i czeka do rana , a w tym czasie ten sam człowiek pisze do trzech innych firm.
Agent odbiera zgłoszenie w chwili, gdy przychodzi: sprawdza, czego dotyczy, układa je w kolejności ważności i wysyła Ci powiadomienie na telefon. Klient dostaje potwierdzenie, że wiadomość dotarła. Ty rano widzisz uporządkowaną listę zamiast czterdziestu nieprzeczytanych.
Godzina dziennie to dwadzieścia godzin w miesiącu.
Wolę powiedzieć to wprost teraz, niż tłumaczyć się później. Cztery rzeczy, których na dziś nie mam — i jedna, którą mam.
Bo nie mam jeszcze dość wdrożeń u klientów, żeby uczciwie powiedzieć, ile to kosztuje w Twojej branży. Zmyślona liczba byłaby gorsza niż jej brak.
Podam ją wtedy, gdy będę pewien, że dowiozę. Wolę powiedzieć „jeszcze nie” niż przesuwać termin trzy razy.
Mam za to jedno wdrożenie, które działa codziennie od miesięcy — moje własne. To ono buduje strony, które widzisz w Realizacjach.
Ta strona nie ma przycisku „kup”. Zbieram listę osób, które chcą wiedzieć pierwsze — i tyle.
Bez zobowiązań, bez zaliczek, bez cotygodniowego newslettera. Jedna wiadomość, gdy będzie co pokazać — i pierwszeństwo przed publiczną ofertą.
Odezwę się osobiście, gdy będzie co pokazać , nie wcześniej i bez spamu po drodze.
System pracuje maksymalnie z dziesięcioma klientami naraz. Przy wdrożeniach agentów będzie podobnie — miejsc będzie mniej niż chętnych.
Żadnego e-booka, żadnego webinaru. Zapisujesz się po to, żeby dostać jedną wiadomość wtedy, gdy będzie realny powód.
Strony, kampanie i social media są dostępne od ręki , z tym samym procesem ręcznych zatwierdzeń.
Co powstaje, co się wywala, co udało się zautomatyzować w tym tygodniu. Najtańszy sposób, żeby ocenić, czy warto mi zaufać przy własnej firmie.